Ciekawostki

Jaka jest mentalność berlińczyków?

Mentalność berlińczyków jest czymś, o czym się często mówi w Niemczech. Mieszkańcy znani są bowiem ze swoich ciętych ripost oraz szczerego, ale wulgarnego humoru. Nigdy nie owijają w bawełnę. Nawet nie zastanawiają się, co pomyśli o nich biedny, zagubiony turysta pytający o drogę, który najprawdopodobniej jako odpowiedź usłyszy coś w rodzaju “tam jest przecież mapa”. Stwierdziłabym nawet, że ich to zupełnie nie obchodzi. Ten sposób wypowiedzi (a może i styl życia) określa się mianem Berliner Schnauze.

Brak kultury?

To nie jest tak, że berlińczycy są niewychowani. Tacy po prostu są. Mówią to, co im ślina na język przyniesie. Nie dbają o opinię innych. Nie zależy im na tym, żeby ich ukochane miasto odwiedzały tłumy turystów. Wiele osób niezdających sobie z tego sprawy może czuć się urażonych lub zawiedzionych. No bo przecież Niemcy są takim otwartym krajem, a w Berlinie to już w ogóle masa ludzi z całego świata. No właśnie może w tym rzecz. Myślę, że tubylcy są tym trochę przytłoczeni i wyrobili w sobie nawyk odstraszania od siebie turystów. Oni najlepiej czują się we własnej dzielnicy, wokół tych samych sąsiadów, z którymi mieszkają niezmiennie drzwi w drzwi od 20 lat.

Berlin Alexanderplatz
Największa pochwała z ust berlińczyka

Oprócz braku taktu, zwanego Fingerspitzengefühl, berlińczycy lubią sobie ponarzekać. Nawet jak wydawałoby się, że nie ma na co. Jest za gorąco, albo za zimno. Niby są czynne dwa lotniska, ale przecież na trzecie czekają już od tylu lat. Hertha (berliński klub piłkarski) znów przegrała, albo ledwo wygrała. Turystów za dużo. Zawsze znajdzie się powód. Nie może być za dobrze, bo jak tak jest to znaczy, że coś jest nie tak. Złośliwi mówią, że największą pochwałą z ust berlińczyka jest stwierdzenie: “Nie ma na co narzekać”.

Pozostałości po Murze Berlińskim

Ta ciesząca się złą sławą mentalność berlińczyków to chyba na szczęście przypadłość starszych osób. Wszyscy rodowici Berlińczycy, których znam, to przemili, pomocni i otwarci ludzie. Wiek gra tu oczywiście ważną rolę – być może młodzi nie doświadczyli w tym mieście aż tyle, co starsze pokolenia. Wychowali się w zupełnie innym świecie, nie przeżyli podziału Berlina i upadku muru. Niemniej, warto być świadomym, że Berliner Schnauze istnieje i nie martwić się czyjąś opryskliwą odpowiedzią. To będzie znak, że macie do czynienia z prawdziwym berlińczykiem.