Berlin,  Parki

Mauerpark w Berlinie – pchli targ i karaoke

Jedną z rzeczy, których się nauczyłam będąc w Berlinie, jest samodzielnie odkrywanie miasta. Początki nie należały do najłatwiejszych. Nie znałam tras U-Bahnów, S-Bahnów i autobusów. Myliły mi się kierunki, bo nazwy stacji końcowych nie mówiły mi zupełnie nic. Zimą szybko robiło się ciemno, a dodatkowo temperatura nie zachęcała do jeżdżenia po mieście bez celu. Jednak z czasem zaczęłam uważniej przyglądać się mapie miasta i czytać o miejscach, które trzeba odwiedzić, żeby poczuć klimat berliński. Zależało mi właśnie na czymś nieoczywistym. Chciałam chodzić tam, gdzie chodzą tubylcy, a nie tłumy turystów. Niemcy określiliby to mianem “Geheimtipp”. W ten oto sposób trafiłam do sławnego Mauerparku.

Mauerpark, czyli kwintesencja życia w berlińskim stylu

Wizytę w tym miejscu zaplanowałam na niedzielę, bo właśnie wtedy można pójść na odbywający się tu co tydzień pchli targ (w godzinach 10-18). Oprócz wszelkiego rodzaju staroci, znajdziecie na nim również smakołyki z wielu zakątków świata, własnoręczne wyroby, używane książki, ubrania, zabawki, niepotrzebne dodatki i w zasadzie wszystko, czego byście sobie nie wymyślili. Punktem obowiązkowym są tu oczywiście stoiska z zimnym piwem i kiełbaskami. Pomijając kwestię zakupów i jedzenia – w takim lokalnym miejscu zobaczycie, jak berlińczycy spędzają czas wolny. Możecie też spotkać interesujących ludzi. Ja na przykład natknęłam się na artystę-poetę. Za 3 dowolnie wybrane słowa i 3€ na zachętę można od niego dostać spontanicznie napisany wiersz. Poznacie go po jego oldschoolowej maszynie do pisania i tłumie przyglądających się ludzi.

Karaoke, które przyciąga tłumy

Mauerpark to także ogromna scena, na której odbywa się coniedzielne karaoke. Zabawa staruje o godz. 15:00 i jest kultową atrakcją w tym miejscu. Wydarzenie jest oczywiście bezpłatne i każdy może wziąć w nim udział. Tu nawet nie chodzi o śpiewanie, ale o integrację i poczucie wspólnoty. Wystarczy wtopić się w tłum lokalnych mieszkańców, żeby poczuć ten wyjątkowy klimat. Ochotnicy śpiewają, a reszta świetnie się bawi. To idealnie odzwierciedla naturę berlińczyków. Lubią spędzać czas na świeżym powietrzu i są pomysłodawcami tych właśnie inicjatyw.

Wpis, który może Ci się spodobać: Jaka jest mentalność berlińczyków?

Bardzo zachęcam Was do zrezygnowania z przewodników, które zaprowadzą Was tylko pod Bramę Brandenburską i na Alexanderplatz. Jeżeli zdecydujecie się na samodzielnie odkrywanie miasta, to może się okazać, że będzie ono dużo ciekawsze, a Wasze wspomnienia znacznie bardziej kolorowe. Poza tym, w typowo turystycznych miejscach nie spotkacie berlińczyków. Czytałam ostatnio, że w Berlinie praktycznie zawsze można dostać bilet do teatru lub opery na ostatnią chwilę. Jeżeli natomiast odbywa się jakieś lokalne, dzielnicowe wydarzenie, na którym dodatkowo można dostać darmowe piwo, to może zabraknąć miejsc stojących. Wcale mnie to nie dziwi, a Mauerpark jest tego świetnym przykładem. Tylko w takich miejscach jak to poznacie prawdziwe oblicze miasta. Miłego zwiedzania 🙂