Berlin,  Dojazd,  Odkrycie miesiąca

Odkrycie miesiąca: Pociąg do kultury

Czerwiec był dla mnie wyjątkowo ciężkim miesiącem, ze względu na zbliżający się wielkimi krokami koniec moich studiów. W ramach przerwy od pracy, pisania magisterki i uczenia się na egzaminy, postanowiłam wyrwać się z Berlina na weekendową wycieczkę. Tym samym zapraszam Was do przeczytania wpisu o świetnej polsko-niemieckiej inicjatywie, z której przy tej okazji skorzystałam. Pociąg do kultury (niem. Kulturzug) jeździ na trasie Berlin-Wrocław w piątki (powrót w niedzielę), więc jest idealnym pomysłem na city break.

Pociąg do kultury – bilety

Nie będę ukrywać, że na moją decyzję o spontanicznym wyjeździe miała wpływ bardzo dobra (i stała) cena biletów, która wynosi 19€ w jedną stronę. Kupiłam je dosłownie dwa dni przed wyjazdem na tej stronie. Wszystkie informacje w języku polskim znajdziecie na stronie Kolei Dolnośląskich. W ramach biletu na pociąg możecie również danego dnia korzystać z komunikacji miejskiej we Wrocławiu. Dostaniecie też zniżkę na nocleg w hotelach partnerskich (Hotel Europejski***, Hotel Polonia***, Hotel Lothus*** i Hotel Piast**).

Miejsca siedzące trzeba wykupić dodatkowo za 4,50 € i można to zrobić w Reisezentrum. Spotkała mnie tam przykra niespodzianka, ponieważ pani powiedziała mi, że wszystkie miejsca siedzące już się wyprzedały. Niestety, na stronie internetowej nie ma w ogóle możliwości, żeby to wcześniej sprawdzić, pomimo dostępności biletów. Na myśl o 4-godzinnej podróży na stojąco trochę się zmartwiłam, ale na szczęście chyba wystąpił błąd techniczny, bo pociąg był prawie pusty.

Pociąg do kultury

Oferta kulturalna w pociągu

W całej podróży najbardziej podobał mi się program kulturalny. Aktywności przygotowane są zarówno w języku polskim, jak i niemieckim. Większość atrakcji dostępna jest jednak tylko w pierwszym wagonie. Jeżeli więc danego dnia nie macie akurat ochoty na koncert, zwiedzanie wystawy, animacje lub nawet tańce, to po prostu usiądźcie gdzieś indziej. Program jest za każdym razem inny, więc możecie wcześniej sprawdzić, co danego dnia będzie się działo. Ja trafiłam na polsko-niemieckie warsztaty językowe. Niemieccy podróżni mogli się nauczyć podstawowych zwrotów w języku polskim i na odwrót. Super sprawa. Do dyspozycji gości jest również biblioteka, w której nawet najmłodsi znajdą coś dla siebie. Na niektórych zagłówkach foteli znajdują się zdjęcia i krótkie życiorysy sławnych osób związanych z Berlinem i Wrocławiem.

Pociąg do kultury

Podczas mojej podróży odbył się również quiz z wiedzy o Berlinie i Wrocławiu, za którego poprawne rozwiązanie można było wygrać książkę. Panie animatorki wylosowały dwie osoby spośród wszystkich, którzy odgadli hasło. Niestety, tym razem mi się nie udało, ale sam pomysł bardzo mi się spodobał. W pociągu jest również księga gości, do której każdy może się wpisać.

Kilka słów krytyki

Co było nie tak? Jak zwykle, zawiódł mnie pociąg sam w sobie. Nie było klimatyzacji, co przy 40 stopniowych upałach jest całkowitym nieporozumieniem. Przy otwartych oknach średnio było słychać panie animatorki, które podczas całej podróży co jakiś czas opowiadały ciekawostki. Nie ma również wagonu restauracyjnego, więc trzeba pamiętać o własnym prowiancie. Jedyny plus jest taki, że panie rozdawały darmową wodę. Wagony są stare, nie ma ani gniazdek, ani stolików. Wielka szkoda, bo przez to cała podróż jest zdecydowanie mniej komfortowa i przyjemna. Mimo wszelkich niedogodności cieszę się, że miałam okazję skorzystać z tej oferty.

Pociąg do kultury będzie jeździł jeszcze do grudnia 2020 r., więc jeżeli zastanawiacie się nad jakimś krótkim wyjazdem, to może Wrocław będzie fajnym pomysłem (ulotka). Miłej podróży!