Berlin,  Dojazd,  Komunikacja miejska

Gdzie jest centrum Berlina?

Jeżeli spytacie rodowitego Berlińczyka, gdzie jest centrum Berlina, to z dużym prawdopodobieństwem wskaże Wam swoją własną dzielnicę. Każdy mieszkaniec jest bowiem święcie przekonany, że najwięcej dzieje się tam, gdzie on sam mieszka. Jakby się temu dokładniej przyjrzeć, to nie ma w tym nic dziwnego. Weźmy chociażby dwie podmiejskie dzielnice Berlina – Spandau i Köpenick. Obydwie znajdują się, jak to mówią Berlińczycy, jwd (janz weit draußen). Co ciekawe, obydwie mają własne stare miasta, wokół których kręci się życie mieszkańców. Takich przykładów jest więcej. W tym wpisie dowiecie się, dlaczego Berlińczycy nie umawiają się “w centrum” oraz poznacie kilka faktów z historii miasta.

Berlin Mitte
Zacznijmy od… Mitte!

W przeciwieństwie do wielu innych miast europejskich, w Berlinie nie ma czegoś takiego jak 100% centrum. Jest oczywiście dzielnica Mitte, która z geograficznego punktu widzenia może być tak postrzegana. W większości znajdują się tam budynki rządowe, przez co ta część miasta nazywana jest również “Regierungsviertel”. Mitte to także wszystkie topowe miejsca w przewodnikach. Należą do nich: Brama Brandenburska, aleja Unter den Linden, Nikolaiviertel, Plac Żandarmerii, Wyspa Muzeów, Plac Poczdamski i Alexanderplatz. Berlińczycy w tych miejscach bywają jednak naprawdę rzadko. Można tam spotkać turystów, studentów z pobliskiego Uniwersytetu Humboldtów lub zagranicznych biznesmenów.

Urząd Kanclerza Federalnego, Berlin Mitte
Wschód i Zachód

Każdy, kto mieszkał w Berlinie przez jakiś czas, ten doskonale wie, że na najlepsze imprezy wcale nie jeździ się do Mitte. Gdzie w takim można znaleźć centrum podobne do tego, które znamy z innych metropolii? To zadanie jest dosyć trudne, ponieważ już same znaki drogowe mogą wprowadzić w błąd. Według nich, stacje kolejowe Berlin Zoologicher Garten i Berlin Alexanderplatz, które są od siebie oddalone o dobre 7 kilometrów, są jednocześnie nazywane centrum miasta. Jak to możliwe? W tym miejscu należy wrócić do Berlina sprzed 1989 roku. Miasto było wtedy podzielone murem, który przez 28 lat swojego istnienia na zawsze zmienił nie tylko jego wygląd, ale także życie i mentalność mieszkańców. Jak się pewnie teraz domyślacie, centrum Berlina Zachodniego koncentrowało się w okolicach zoo i Kurfürstendammu, natomiast Berlina Wschodniego przy Alexanderplatz i Unter den Linden. Nie dziwne więc, że każdy mieszkaniec ma swoją własną definicję centrum.

Berlin Kurfürstendamm
Centrum multikulti

Oprócz podziału na Wschód i Zachód, który do dziś jest bardzo widoczny, biorąc pod uwagę np. architekturę, można mówić także o podziale Berlina pod względem jego mieszkańców. To, że każda dzielnica jest zamieszkiwana przez konkretne grupy społeczne lub etniczne, również wynika z historii miasta. W latach 60-tych i 70-tych XX w. do Niemiec przyjechała siła robocza, między innymi, z Turcji. Ci tzw. pracownicy gościnni (niem. Gastarbeiter) mogli osiedlać się tylko w kilku dzielnicach: Wedding, Neukölln, Kreuzberg i Schöneberg. Niemcy nie chcieli tam mieszkać, ze względu na bardzo słabe warunki do życia. Budynki były w strasznym stanie, a na całą kamienicę często przypadała tylko jedna wspólna łazienka.

Początkowo, rząd niemiecki zakładał, że po skończonej pracy obcokrajowcy wrócą do siebie. Tak się jednak nie stało. Turcy zaczęli sprowadzać do Berlina swoje rodziny i zakładać własne biznesy. Brak zaangażowania oraz chęci jakiejkolwiek integracji ze strony niemieckiej sprawił, że teraz dzielnica Neukölln jest nazywana “Małym Stambułem”. Ówczesne “getta” dla gastarbeiterów przekształciły się obecnie w najbardziej wielokulturowe, hipsterskie i kolorowe dzielnice Berlina. Na każdym kroku słychać inny język, a ulice są przepełnione ludźmi. Dla wielu obcokrajowców centrum Berlina jest właśnie tam.

Berlin Kreuzberg
Centrum życia mieszkańców

Najbliższe prawdy wydaje się stwierdzenie, że w Berlinie każda dzielnica żyje swoim życiem i ma swoje własne centrum. Czasem można mieć wrażenie, że wyjeżdża się z miasta, po czym nagle znów pojawiają się place pełne ludzi, kawiarnie i supermarkety. Ta niezależność sprawia, że każda część miasta ma coś innego do zaoferowania. Dla Berlińczyków największe znaczenie ma jednak ich “Kiez”. Można to przetłumaczyć jako sąsiedztwo lub poddzielnica. To chyba najmniejsza i najbardziej ceniona przestrzeń w życiu osobistym jej mieszkańców. W obrębie jednej dzielnicy może być wiele takich specjalnie nazwanych obszarów, które mają swoisty klimat. Dobrym przykładem jest Schöneberg, w którym znajduje się bardzo lubiany Akazienkiez. Na jego obszar składa się główna ulica Akazienstraße oraz mniejsze sąsiadujące uliczki. Jak widać powierzchnia jest niewielka, ale dumni mieszkańcy tego miejsca nie byliby sobą, gdyby powiedzieli, że mieszkają w Schönebergu. Bo mieszkają w Akazienkiez.

Berlin Schöneberg

Myślę, że znacie już odpowiedź na pytanie, dlaczego miejscem spotkań lub zbiórek mieszkańców Berlina nie jest centrum. Chyba ostatnią rzeczą, na jaką wpadliby Berlińczycy, to umówienie się ze znajomymi pod Bramą Brandenburską. Bardzo możliwe, że pojęcie “centrum” w przypadku wielu z nich, to knajpa na ulicy obok. Knajpa, w której spotykają się z przyjaciółmi od lat.