Berlin inspiruje. Czasem architekturą, czasem sztuką, a czasem ludźmi spotkanymi na ulicy. To miasto, w którym styl staje się naturalnym sposobem wyrażania siebie. Dla Marty Sawindy – coachki stylu, organizatorki kobiecych spotkań w Berlinie i autorki podcastu „Kobieca Perspektywa” – właśnie ta różnorodność i swoboda są największą inspiracją. W swojej pracy pokazuje kobietom, że styl nie polega na ślepym podążaniu za trendami, ale na odnalezieniu własnej autentyczności. Rozmawiamy o jej berlińskiej historii, o inspiracjach płynących z ulic miasta i o tym, dlaczego styl zaczyna się od środka.
Blog o Berlinie: Jak zaczęła się Twoja historia z Berlinem?
Marta Sawinda: Moja berlińska historia jest bardzo prosta. Mój mąż wyjechał tutaj do pracy, a ja kończyłam wtedy studia z zarządzania w Poznaniu. Musieliśmy zdecydować, czy zostajemy w Polsce, czy zaczynamy życie w nowym mieście. Zdecydowaliśmy, że spróbujemy w Berlinie. Można więc powiedzieć, że przyjechałam tutaj za miłością.
Blog o Berlinie: Miałaś wcześniej kontakt z Niemcami lub językiem niemieckim?
Marta Sawinda: Tak, pochodzę znad morza, więc język niemiecki był gdzieś obecny w moim życiu. Uczyłam się też w technikum hotelarskim w Kołobrzegu w klasie polsko-niemieckiej. Mieliśmy praktyki w Niemczech i w Polsce – takie wymiany, które trwały nawet miesiąc. Dzięki temu wcześniej miałam już kontakt z językiem i kulturą.

Blog o Berlinie: Dziś zajmujesz się stylem i pracą z kobietami. Czy moda była z Tobą od zawsze?
Marta Sawinda: Styl był dla mnie zawsze ważny, ale długo traktowałam go jako pasję. Tworzyłam stylizacje dla siebie i koleżanek, przeglądałam magazyny modowe. Dużą inspiracją była też moja mama. Jako dziecko bardzo ją obserwowałam i chłonęłam to, że lubi modę i dba o styl.
Blog o Berlinie: Co sprawiło, że postanowiłaś zająć się tym zawodowo?
Marta Sawinda: Kilka lat temu prowadziłam z mężem firmę transportową. To bardzo męskie środowisko i poczułam, że brakuje mi kobiecej energii. Zobaczyłam wtedy, że stylistka Sylwia Antoszkiewicz otwiera pierwszą stacjonarną grupę w swojej szkole Stylewatch Academy. Zgłosiłam się i przez prawie rok jeździłam do Warszawy na zajęcia. To było bardzo transformujące doświadczenie.
Blog o Berlinie: Na czym polega metoda, której się tam nauczyłaś?
Marta Sawinda: To metoda Inside Your Style. Najpierw pracujemy z tym, co jest w środku – z przekonaniami, wartościami i marzeniami. Dopiero później przechodzimy do ubrań. To nie jest szybka metamorfoza, tylko proces odkrywania autentycznego stylu.

Blog o Berlinie: Czy Berlin wpłynął na Twoje podejście do stylu?
Marta Sawinda: Bardzo. Dla mnie Berlin to eklektyzm, swoboda, otwartość i kreatywność. Tutaj naprawdę możesz ubrać się jakkolwiek chcesz i nikt nie zwraca na to uwagi. To daje ogromny luz i pozwala bardziej podążać za tym, co naprawdę jest twoje.
Blog o Berlinie: Co najbardziej inspiruje Cię w Berlinie?
Marta Sawinda: Przede wszystkim ludzie na ulicy. Lubię obserwować styl innych i jeśli coś mnie zaciekawi, przemycam to później do własnych stylizacji. Berlin jest pod tym względem niesamowity – różnorodny, odważny i bardzo autentyczny. Inspiruje mnie też sztuka, architektura i wydarzenia kulturalne. Bardzo lubię chodzić do muzeów i świadomie wybieram miejsca, w których przebywam w czasie wolnym.
Blog o Berlinie: Mam wrażenie, że w Twojej pracy styl to coś więcej niż ubrania.
Marta Sawinda: Tak, dokładnie tak to widzę. Uważam, że estetyka w życiu jest bardzo ważna i zwracam uwagę na szczegóły. Nawet takie drobiazgi jak to, z czego pijemy kawę mają znaczenie. Widzę to także na przykładzie mojego dziecka. Jeśli uczymy się od małego zwracać uwagę na estetykę – kolory, otoczenie, detale – później łatwiej wybierać rzeczy, które naprawdę do nas pasują. To trochę taki łańcuszek – jedno wynika z drugiego.
Blog o Berlinie: Jak w praktyce wygląda Twoja praca coachki stylu?
Marta Sawinda: Proces pracy z klientką trwa zazwyczaj od dwóch do trzech miesięcy i obejmuje siedem spotkań. Zaczynamy od rozmów coachingowych o stylu życia, potrzebach i wartościach. Później przeglądamy szafę klientki i sprawdzamy, które rzeczy naprawdę działają. Nie wymieniamy całej garderoby – raczej pracujemy z tym, co już jest i budujemy na tym bazę. Ustalamy też wspólnie budżet, w którym się poruszamy. Często pracujemy sezonowo – na przykład budujemy garderobę na wiosnę i lato, a kilka miesięcy później uzupełniamy ją o elementy na jesień i zimę.

Blog o Berlinie: Gdzie w Berlinie chodzisz na zakupy ze swoimi klientkami?
Marta Sawinda: Bardzo często na Kurfürstendamm i do KaDeWe. Lubię też The Store w Soho House oraz małe butiki na Alte Schönhauser Straße. Często zaglądam również do sklepów vintage – na przykład w okolicach Oderberger Straße.
Blog o Berlinie: Organizujesz też spotkania dla kobiet w Berlinie.
Marta Sawinda: Tak, organizuję warsztaty i spotkania dla kobiet – głównie Polek w Berlinie. Celem jest inspirowanie i budowanie wspierającej społeczności. W tym roku stworzyłam też nowy projekt „Kobieca Perspektywa Let’s Talk”. To przestrzeń, do której zapraszam inspirujące kobiety – mentorki i ekspertki – żeby rozmawiać i dzielić się doświadczeniem. Pierwszą gościnią była wspomniana wcześniej Sylwia Antoszkiewicz – moja mentorka i osoba, od której zaczęła się moja droga zawodowa. To było dla mnie bardzo ważne i symboliczne spotkanie.
Blog o Berlinie: Jakie są Twoje dalsze plany?
Marta Sawinda: W tym roku planuję jeszcze kilka spotkań w ramach „Kobieca Perspektywa Let’s Talk” i zachęcam do ich śledzenia – to świetna okazja, żeby poznać inspirujące kobiety w Berlinie. Równolegle cały czas pracuję z kobietami indywidualnie – wspieram je w odkrywaniu stylu i budowaniu garderoby dopasowanej do ich życia. Nagrywam też nowe odcinki podcastu „Kobieca Perspektywa Berlin”, więc pojawią się kolejne historie kobiet. Jesienią planuję również retreat nad morzem – dla kobiet, które potrzebują zatrzymać się na chwilę, odpocząć i wrócić do siebie.
Blog o Berlinie: Dziękuję za berlinspirującą rozmowę i trzymam kciuki za wszystkie kolejne projekty i spotkania, które tworzysz dla kobiet w Berlinie.
Koniecznie zaobserwuj Martę na Instagramie po modowe (i nie tylko!) inspiracje: @marta_sawinda