Niewymuszona elegancja i innowacyjne podejście do serwowanych potraw to pierwsze określenia, które przychodzą mi do głowy na wspomnienie wizyty w restauracji The Bless. Zlokalizowana na reprezentacyjnym Hausvogteiplatz, swoim konceptem idealnie wpisuje się w biznesową okolicę. Jeżeli więc szukacie nietuzinkowego miejsca na obiad, kolację lub drinka w centrum Berlina, to zapraszam do dalszej lektury.
Wbrew pozorom znalezienie dobrej restauracji w turystycznej części miasta nie jest łatwe. Szczególnie, gdy zależy nam na czymś atrakcyjnym wizualnie, a zarazem przystępnym cenowo. The Bless spełnia te wymagania, oferując tradycyjne dania kuchni azjatyckiej w nowoczesnej odsłonie, ale bez patosu. W menu łatwo zauważyć akcenty europejskie, które gwarantują niepowtarzalne połączenia smakowe. Zjecie tu, na przykład, świeże owoce morza w połączeniu z batatami i kolbą kukurydzy lub kimchi z rzodkiewki. Sezonowe warzywa podawane z sosami domowej roboty grają w karcie dużą rolę (szparagi w tajskim sosie bazyliowym smakowały fenomenalnie). Weganie nie muszą się więc martwić o brak alternatyw.



Jeżeli chodzi o porcje, to moim zdaniem są idealnego rozmiaru – nie za duże i nie za małe. Dzięki temu można spokojnie zamówić przystawkę, danie główne i deser bez obawy o brak miejsca w żołądku. Zachęca do tego menu główne, którego już same zdjęcia potraw sprawiają, że chce się spróbować wszystkiego. Ciekawym rozwiązaniem w tym przypadku są talerzyki do podziału. Oprócz tego, oferta lunchowa zmienia się co tydzień i zawiera „highlights” szefa kuchni, a autorskie drinki i domowe lemoniady skutecznie zaspokajają pragnienie.

Pomimo bogatego udekorowanego wnętrza (z fortepianem na czele), atmosfera w The Bless jest luźna i przytulna. Ściany ozdabają obrazy wietnamskiego artysty Chau, a zewnętrzny ogródek na dziedzińcu zapewnia kameralność i spokój. Nazwa restauracji idealnie oddaje więc jej wyjątkowy charakter. Pochodzi od angielskiego słowa „blessed” oznaczającego błogosławiony, a w tym kontekście również zdrowy styl życia. Tutaj doświadcza się tego nie tylko na talerzu, ale i w powietrzu. Polecam!
[zaproszenie]