Dziś trochę praktycznych wskazówek o podróży do Berlina różnymi środkami transportu. Na szczęście stolica Niemiec jest bardzo dobrze skomunikowana z wieloma polskimi miastami i wycieczkę można zorganizować nawet z niewielkim budżetem. Od czasu, gdy pisałam ten wpis pierwszy raz, zmieniło się jednak naprawdę sporo: zniknęły tanie loty z Polski, pojawił się Deutschlandticket, a lotnisko Tegel przestało być lotniskiem. W tym wpisie dowiecie się, jak tanio dojechać do Berlina w 2026 roku – z aktualnymi cenami, czasami przejazdu i moimi prywatnymi wnioskami po latach jeżdżenia tam i z powrotem.
Pociąg do Berlina
Podróż pociągiem to zdecydowanie najpopularniejszy wybór wśród turystów, a od kilku lat także mój ulubiony. Bilety kupicie na stronie Intercity, jak i niemieckiego Deutsche Bahna – warto sprawdzić oba miejsca, bo DB sprzedaje bilety oszczędnościowe na całą trasę. Im wcześniejsza rezerwacja, tym korzystniejsze warunki: pula najtańszych biletów jest ograniczona i czasem już po kilku dniach od rozpoczęcia sprzedaży trzeba zapłacić cenę regularną.
Na trasie Warszawa–Berlin kursuje siedem bezpośrednich pociągów EuroCity dziennie, co dwie godziny, od wczesnego rana do wieczora. Sama podróż zajmuje około 5 godzin, z dziewięcioma przystankami po drodze. Ceny startują od 29,99 € przy wcześniejszej rezerwacji, a kupując bilet na ostatnią chwilę zapłacicie około 79 €. W składzie jest wagon restauracyjny, a rezerwacja miejsca jest obowiązkowa. Jest też jedno połączenie nocne – zajmuje niecałe 9 godzin, ale bywa najtańsze z całej puli.
Ważna rzecz, o której trzeba wiedzieć zawczasu: obecnie pociągi z Polski nie dojeżdżają do Berlin Hauptbahnhof. Z powodu prac na torach kończą bieg na Berlin-Lichtenberg albo Berlin Gesundbrunnen. Z obu dworców do centrum dojedziecie S-Bahnem w kilka minut, ale lepiej nie planować przesiadki na dworcu głównym. Sytuacja zmienia się dość często, więc przed wyjazdem zawsze sprawdzam trasę w wyszukiwarce połączeń.
Druga rzecz: we Frankfurcie nad Odrą do pociągu wsiada niemiecka policja federalna i sprawdza dokumenty. Zdarza się, że z tego powodu odjazd opóźnia się o kilka minut, więc dowód albo paszport trzymajcie pod ręką.
Z innych miast też dojedziecie bez samolotu. Z Poznania Głównego to tylko 2 godziny 32 minuty i około 96 zł, z Wrocławia Głównego 3 godziny 59 minut i około 122 zł, z Gdańska 5 godzin 40 minut za 165 zł, z Katowic 7 godzin 35 minut, a z Krakowa i Rzeszowa około 9 godzin za 174 zł.
Plusy:
- przyjazne dla środowiska
- względnie tanie bilety, zwłaszcza przy wczesnej rezerwacji
- podróż nie jest męcząca, bo można wstawać i się przejść
- restauracja pokładowa – WARS
- dużo połączeń, bo pociąg jedzie co dwie godziny
Minusy:
- bardzo dużo podróżujących
- przygody z współpasażerami (hałas, rozmowy przez telefon, śmierdzące jedzenie)
- problemy techniczne (brak klimatyzacji latem lub ogrzewania zimą)
- częste opóźnienia
- na razie brak bezpośredniego dojazdu na dworzec główny
Kulturzug, czyli pociąg do kultury
Muszę Wam opowiedzieć o Kulturzugu, bo to był mój ulubiony pociąg w tej części Europy. Kursował z Berlina do Wrocławia od 2016 roku i był czymś więcej niż środkiem transportu – w wagonach odbywały się koncerty, czytania i warsztaty językowe, można było wypożyczyć książkę. Przez dziewięć lat przewiózł ponad 116 tysięcy pasażerów w prawie 1550 kursach, a w 2022 roku zabrał do Niemiec ponad 6 tysięcy osób uciekających z Ukrainy.
Niestety ostatni kurs na trasie Berlin–Wrocław odjechał 28 grudnia 2025 roku i połączenie zostało zawieszone. Jest jednak dobra wiadomość: projekt przejęła Europejska Akademia w Berlinie i na jesień 2026 zaplanowano 8 specjalnych kursów Kulturzugu, tym razem w składzie EuroCity na trasie Berlin–Warszawa. Okazja jest podwójna: 35-lecie partnerstwa obu miast i 35-lecie polsko-niemieckiego traktatu o dobrym sąsiedztwie. Jeżeli traficie na taki termin, gorąco polecam, bo to zupełnie inna podróż niż zwykłym pociągiem.
Autobus do Berlina
Tym środkiem transportu można dojechać do Berlina praktycznie z każdego miejsca w Polsce i cenowo jest to nadal najkorzystniejsza propozycja. Rynek zdominował Flixbus, obok niego jeżdżą jeszcze mniejsze, lokalne firmy. Trasa Warszawa–Berlin zajmuje od 7 godzin 15 minut do około 9 godzin, w zależności od liczby przystanków po drodze.
Ceny? Tu naprawdę opłaca się planować. Kupując bilet dwa czy trzy miesiące wcześniej zapłacicie około 102–105 zł, a na tydzień przed wyjazdem już 170–260 zł. Do tego dochodzi 3,99 zł opłaty serwisowej. Autobusy z Polski zatrzymują się najczęściej na dworcu ZOB (Zentraler Omnibusbahnhof) albo na Berlin Südkreuz. Żaden z nich nie leży w turystycznym centrum, ale oba mają dobre połączenie S-Bahnem i U-Bahnem.
Podróż autobusem polecam osobom, które lubią podróżować nocą i są w stanie przespać chociaż część podróży. Pamiętam, że kiedyś kupiłam bilet na Polskiego Busa (dziś to już Flixbus) z Warszawy do Berlina za 5 zł, więc czasem warto zrezygnować z komfortu, jeżeli mamy bardzo ograniczone fundusze.
Plusy:
- najtańsze bilety ze wszystkich opcji
- dojazd z wielu miast w Polsce
- duży wybór połączeń, podróż możliwa również nocą
- bilet kupicie w aplikacji nawet kilka minut przed odjazdem
Minusy:
- długa podróż
- brak komfortu jazdy i mało miejsca na nogi
- ceny last minute potrafią być wyższe niż w pociągu
- dworce daleko od centrum
Samolot do Berlina
Tu zmieniło się najwięcej. Odkąd w październiku 2018 roku brytyjski easyJet wprowadził trasę Warszawa–Berlin, bilety sprzedawały się jak świeże bułeczki. Lot z Warszawy zajmował tylko godzinę, a ceny były bardzo atrakcyjne. Niestety po roku połączenie skasowano i easyJet już z Polski do Berlina nie lata.
Dziś jedyne bezpośrednie połączenie z Polski obsługuje LOT z Warszawy: trzy razy dziennie, rano, po południu i wieczorem. Przelot trwa 1 godzinę 15–20 minut, a bilety kosztują około 630 zł. Sprawdziłam wszystkie większe polskie lotniska i mam dla Was złą wiadomość: z Krakowa, Gdańska, Wrocławia, Poznania, Katowic ani Rzeszowa nie ma żadnego lotu bezpośredniego do Berlina. Każde połączenie wymaga przesiadki i trwa dłużej niż pociąg. Szczerze mówiąc, z Poznania czy Wrocławia latanie do Berlina nie ma najmniejszego sensu.
Wszystkie samoloty lądują na lotnisku BER, czyli Berlin Brandenburg im. Willy’ego Brandta, które obsługuje dziś blisko sto linii lotniczych. Z terminala do centrum dojedziecie pociągiem FEX, pociągiem regionalnym albo S-Bahnem w około 30–40 minut. Pamiętajcie tylko, że lotnisko leży w strefie C, więc potrzebujecie biletu ABC za 5,00 €.
Plusy:
- bardzo krótki lot
- duży komfort podróży
- bezpośrednie połączenie, ale tylko z Warszawy
Minusy:
- szkodliwe dla środowiska
- drogie bilety
- konieczność rezerwacji z dużym wyprzedzeniem w celu zaoszczędzenia
- brak jakiejkolwiek taniej linii z Polski
- do czasu lotu trzeba doliczyć odprawę i dojazd na lotnisko
Co dziś dzieje się na lotnisku Tegel?
Skoro jesteśmy przy samolotach, to ciekawostka, o którą często mnie pytacie: co stało się ze starym Tegel, tym charakterystycznym sześciokątem, na którym część z Was pewnie kiedyś lądowała. Otóż nie stoi puste. Na 500 hektarach powstaje Berlin TXL, jedno z największych przedsięwzięć urbanistycznych w Europie, prowadzone przez miejską spółkę Berlin TXL Management. Prace zaczęły się w 2021 roku, a od centrum miasta to tylko kwadrans drogi.
W dawnym Terminalu A i wokół niego tworzy się Urban Tech Republic, czyli kampus technologii miejskich. Wprowadza się tam Berliner Hochschule für Technik z 2500 studentami, a na terenie parku przemysłowego ma się zmieścić do tysiąca firm i nawet 20 tysięcy miejsc pracy. Obok, na 46 hektarach, rośnie Schumacher Quartier: ponad 5 tysięcy mieszkań dla ponad 10 tysięcy osób, ze żłobkami, szkołami i sklepami, budowanych wyłącznie przez podmioty niekomercyjne, w duchu neutralności klimatycznej i miasta-gąbki.
Najbardziej podoba mi się jednak to, co dzieje się z dawnym pasem startowym. Zamienia się w Tegeler Stadtheide, obszar chronionego krajobrazu, który docelowo ma mieć 220 hektarów. I najlepsze: można to wszystko zobaczyć na własne oczy, bo na terenie działa Infocenter Berlin TXL, a chętni mogą zapisać się na oprowadzanie z przewodnikiem. Jeżeli lubicie miejsca w przebudowie, to zupełnie inny Berlin niż ten z pocztówek.
Samochodem do Berlina
Do Berlina można również dojechać samochodem, jednak to wiąże się z wieloma dodatkowymi kosztami. Oprócz benzyny trzeba zapłacić za autostradę po polskiej stronie, a na miejscu za parkowanie, które w Berlinie nie należy do najtańszych. W centrum praktycznie wszędzie stoją parkometry, a o wolne miejsce trzeba się mocno postarać. Koniecznością jest także zakup zielonej plakietki na szybę (Umweltplakette), bo cały obszar wewnątrz kolei obwodowej to strefa ekologiczna i bez niej złapiecie mandat.
Szczerze mówiąc, samochód ma sens tylko wtedy, gdy Berlin jest jednym z przystanków w dłuższej trasie albo jedziecie w kilka osób i dzielicie koszty. W samym mieście zdecydowanie bardziej opłaca się korzystać ze świetnej komunikacji miejskiej.
Plusy:
- niezależność i bagaż bez limitów
- możliwość zwiedzenia również innych miast po drodze
- opłacalne, gdy jedzie kilka osób
Minusy:
- droga benzyna i opłaty na bramkach
- parkometry w Berlinie
- problem ze znalezieniem miejsca parkingowego
- obowiązkowa Umweltplakette
- w samym mieście samochód jest raczej obciążeniem
BlaBlaCar do Berlina
BlaBlaCar to serwis umożliwiający znalezienie osoby, która w danym dniu jedzie w konkretne miejsce i ma wolne miejsce w samochodzie. Ceny ustalane są indywidualnie przez kierowców, z którymi umawiamy się w konkretnym miejscu i o konkretnej porze, używając strony internetowej lub aplikacji. Na trasach do Berlina ofert jest sporo, zwłaszcza w weekendy, i bywa taniej niż autobusem kupionym na ostatnią chwilę.
Plusy:
- możliwość rezerwacji przejazdu „last minute”
- możliwość poznania nowych osób
- często taniej niż autobus kupowany w dniu wyjazdu
Minusy:
- niepewność (kierowca w każdej chwili może odwołać przejazd)
- podróż z nieznajomymi
- długość podróży zależy od kierowcy i współpasażerów
Deutschlandticket, czyli bilet, który zmienił podróżowanie po Niemczech
To najważniejsza nowość od czasu, gdy pisałam ten wpis pierwszy raz. Deutschlandticket kosztuje 63 € miesięcznie i uprawnia do nieograniczonych przejazdów całą komunikacją regionalną i miejską w całych Niemczech: pociągami regionalnymi, S-Bahnem, U-Bahnem, tramwajami i autobusami. Nie obowiązuje w pociągach dalekobieżnych IC, EC i ICE. Kupuje się go w formie abonamentu, który można wypowiedzieć z miesiąca na miesiąc.
Dla osób jadących z Polski jest tu ciekawy trik: dojeżdżacie do Frankfurtu nad Odrą, a stamtąd do Berlina jedziecie pociągiem regionalnym już w ramach Deutschlandticket. Jeżeli planujecie dłuższy pobyt albo objazd po Niemczech, ten bilet zwraca się bardzo szybko. Przy krótkim weekendowym wypadzie nie ma sensu, wtedy lepiej kupić zwykły bilet na miejscu.
Ile kosztuje komunikacja miejska w Berlinie?
Skoro już dojechaliście, przyda się kilka cen na start (stan na sierpień 2026). Pojedynczy bilet BVG na strefy AB, czyli całe miasto poza lotniskiem, kosztuje 4,00 € i jest ważny 120 minut. Bilet ABC, potrzebny na dojazd z lotniska BER, to 5,00 €. Krótki przejazd na kilka przystanków (Kurzstrecke) kosztuje 2,80 €. Bilet dobowy na strefy AB to 11,20 €, a na ABC 12,90 €. Jeżeli jedziecie w grupie do pięciu osób, weźcie bilet dobowy grupowy za 35,30 € – to zdecydowanie najlepszy deal. Bilet miesięczny kosztuje 113 €, więc jak widzicie, Deutschlandticket za 63 € jest znacznie korzystniejszy.
Odpowiadając na pytanie „Jak tanio dojechać do Berlina?”: najtańszą opcją nadal jest autobus, zwłaszcza kupiony z wyprzedzeniem. Ale jeżeli policzycie czas, wygodę i to, co da się zrobić w trakcie podróży, pociąg wygrywa niemal zawsze. Korzystałam ze wszystkich sposobów i dopóki nie zlikwidowano tanich linii lotniczych, dla mnie najlepszym rozwiązaniem był samolot. Obecnie podróżuję tylko pociągiem, bo mogę w tym samym czasie pracować, czytać, zjeść obiad i się przespacerować.
Ceny i rozkłady zmieniają się dość często, więc przed wyjazdem zawsze warto sprawdzić aktualne połączenia – szczególnie to, na który berliński dworzec dojedzie Wasz pociąg.
A kiedy już dojedziecie – w osobnym wpisie tłumaczę, jak działa komunikacja miejska w Berlinie: strefy taryfowe, ceny biletów i to, czego lepiej nie robić przed kontrolą.
Miłej podróży!